10 lipca 20269 min czytania

Google Analytics 4 na stronie internetowej: co warto śledzić poza liczbą wejść

W GA4 można utopić się w liczbach. Na szczęście nie trzeba analizować wszystkiego. Dla strony usługowej dużo ważniejsze jest kilka dobrze ustawionych zdarzeń niż pięćdziesiąt raportów, których nikt nie otwiera.

Marcin NawrockiWeb & UI/UX Designer, 10+ lat doświadczenia
Google Analytics 4 na stronie internetowej: co warto śledzić poza liczbą wejść

Najpierw cel biznesowy

Zacznij od pytania: po czym poznasz, że strona wykonuje swoją pracę. Jeśli sprzedajesz usługę, kluczowym wynikiem może być wysłany formularz albo umówiona rozmowa. Jeśli prowadzisz SaaS, może to być rejestracja lub rozpoczęcie triala.

Dopiero potem dobieraj zdarzenia. W innym przypadku bardzo łatwo zbierać dużo danych, które nie prowadzą do żadnej decyzji.

Odsłony są przydatne, ale same niewiele mówią o jakości ruchu. Dziesięć odpowiednich wizyt może być wartościowsze niż tysiąc przypadkowych.

Zdarzenia, które warto mierzyć

Google Analytics automatycznie zbiera podstawowe dane, ale najciekawsze rzeczy zwykle wymagają poprawnego ustawienia zdarzeń. Dla serwisu usługowego warto znać kliknięcia w kontakt, wysłanie formularza, przejścia do kluczowych case studies i inne działania związane z intencją.

Google rekomenduje korzystanie z nazw zdarzeń, takich jak generate_lead, gdy użytkownik przesyła formularz albo prośbę o informacje. Dzięki temu konfiguracja jest bardziej zgodna z gotowymi raportami GA4.

Nie trackuj wszystkiego tylko dlatego, że się da. Zdarzenie powinno odpowiadać na konkretne pytanie.

Jak mierzyć leady

Najprostsza sytuacja to formularz z osobną stroną podziękowania. Można wtedy zbudować zdarzenie na podstawie wejścia na tę stronę i oznaczyć je jako kluczowe.

Jeśli formularz działa bez przeładowania strony, warto wysyłać zdarzenie po prawidłowym submit. Ważne, żeby liczyć faktyczne wysłanie, a nie samo kliknięcie przycisku.

Jeżeli lead może pojawić się także przez mailto albo kalendarz, dobrze mierzyć te ścieżki osobno. Dzięki temu zobaczysz, jak użytkownicy naprawdę wolą się kontaktować.

W praktyce warto zacząć od najprostszej wersji, a dopiero później dodawać kolejne elementy. Im łatwiej zmierzyć efekt jednej zmiany, tym lepsze decyzje można podjąć później.

Źródła ruchu i landing pages

Patrz na ruch w kontekście celu. Organic, kampania płatna i ruch z LinkedIna mogą zachowywać się zupełnie inaczej.

Bardzo lubię analizować landing pages, czyli pierwsze strony, na które trafia użytkownik. To szybko pokazuje, które artykuły i podstrony usługowe nie tylko zbierają ruch, ale też prowadzą dalej.

Jeśli strona ma SEO, połączenie Search Console i GA4 daje znacznie pełniejszy obraz niż każde narzędzie osobno.

Jak łączyć GA4 z UX

GA4 dobrze mówi, co się wydarzyło. Narzędzia typu Clarity pomagają zobaczyć, jak to wyglądało. To dobre połączenie.

Jeśli konkretna podstrona ma dużo wejść, ale mało przejść dalej, obejrzyj kilka sesji. Być może CTA jest niewidoczne. Być może użytkownik nie znajduje informacji, której szuka.

Nie traktuj jednego nagrania jako dowodu. Szukaj powtarzających się wzorców i zestawiaj je z większą liczbą danych.

Najczęstsze błędy

Pierwszy błąd to brak kluczowych zdarzeń. Drugi to oznaczenie zbyt wielu rzeczy jako konwersje. Trzeci to brak testów po wdrożeniu.

Zdarzenie może wyglądać dobrze w kodzie, a w praktyce odpalać się dwa razy albo wcale. Zawsze sprawdzaj konfigurację w trybie debug i po kilku dniach wróć do raportów.

Analityka ma pomagać podejmować decyzje, nie produkować dashboardy. Jeśli z raportu nie wynika żadne działanie, prawdopodobnie warto go uprościć.

Źródła i narzędzia

Jeśli patrzysz na swoją stronę i nie wiesz, od czego zacząć: wybierz jeden najważniejszy cel użytkownika, przejdź jego ścieżkę od początku do końca i zapisz wszystkie miejsca, w których pojawia się niepewność. To zwykle daje lepszy punkt startu niż przebudowa wszystkiego naraz.